wtorek, 18 czerwca 2013

Piknik rodzinny


Wraz z koleżankami i kolegami z mojej uczelni wzięłam udział w festynie. Piknik został absolutnie od początku do końca przygotowany przez nas. Władze miasta jak zwykle zawiodły, zatem na chwilę przed imprezą trzeba było zmieniać miejsce. Dostępu do prądu w ostatniej chwili użyczyła nam przemiła pani dyrektor jednej z miejscowych szkół.

Festyn przede wszystkim miał cel charytatywny. Zbieraliśmy pieniądze na miejscowy dom pomocy społecznej. Zagrały dwa zespoły, nie zabrakło konkursów, wyzwań, słodkich wypieków i grilla. Udało nam się także zorganizować pokaz kulturystyczny. Głównym punktem programu była sztuka teatralna wystawiona przez studentów.

Ledwo udało mi się wymigać od roli Czerwonego Kapturka. Niestety, mogę się wygłupiać przy małej liczbie zaufanych osób, ale takie wystąpienia publiczne przed masą nie są dla mnie. Tym bardziej we własnym mieście. Zajęłam się zatem stoiskiem i sprzedawałam ręcznie wykonaną biżuterię oraz ręcznie szyte laleczki. Jedną, przedstawioną na powyższym obrazku, przygarnęłam. Adam nazwał ją Anią z Zielonego Wzgórza. Upatrzyłam ją sobie od samego początku i aż dziwne, że nikt jej nie chciał…

Na nasze przedsięwzięcie nikt oficjalnie nie przeznaczył nawet złotówki (pomijając zakup materiałów na biżuterię, lalki czy składniki do ciast we własnym zakresie), ale wiele zasług trzeba przyznać J., który od zeszłego semestru już z nami nie studiuje, ale załatwił sprzęt, scenę oraz wcześniej wspomnianych muzyków.

Nasza promotor obiecała, że zjawi się na festynie, choć nie miała w tym dniu zajęć w naszym mieście. Słowa dotrzymała.


Wilk i Babcia - moje faworytki jeśli chodzi o aktorki

Tego nie mogło zabraknąć

Zabawy dla dzieci

Widok skaczącej przez skakankę pani doktor - bezcenny

Ci panowie przyprowadzili nam rzeszę klientów

Zespół składający się z mieszkańców Domu Pomocy Społecznej.
Ich radość na widok tłumnie bawiących się ludzi - bezcenna.
________________________________

Pomagaj, jeśli masz ku temu sposobność

Jeśli chcesz,
polub na FACEBOOK'u

79 komentarzy:

  1. Nono, widać, że ciekawa była imprezka :) "Panowie" bardzo fajni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he ;) Zawsze nowe doświadczenie. Pomaganie naprawdę sprawia radość.
      Panów można było dotknąć i zrobić sobie z nimi zdjęcie. ;) Pisałabyś się na to?

      Usuń
  2. fajnie, że są organizowane tego typu festyny na szczytny cel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. My zaś się cieszymy, że wszystko ostatecznie się udało. :)

      Usuń
  3. Wspaniale! Gratuluję kreatywności i otwartego serca. Ja pisze właśnie podobny projekt ( w formie teoretycznej), jeszcze fajniej zobaczyć,że komuś takie rzeczy chce się wykonywać.
    Brawo i moje ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padł pomysł i dwa razy nie trzeba było nam powtarzać. :)
      Dziękuję. :*

      Usuń
  4. Jedzenie - nieodłączny element każdej imprezy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta lalka rzeczywiście ma świetnie dobrane imię i bardzo mi się podoba jest urocza i na pewno jedyna w swoim rodzaju. Fajna akcja taki festyn, zawsze dobrze jest robić coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, była jedyna w swoim rodzaju. Ludzie kupowali jakieś takie niedbale wykonane, kiedy ta jest naprawdę porządna... Było oczywiście parę innych naprawdę ładnych, ale do mnie przemówiła właśnie ta. ;)
      Też tak uważam. Pomaganie jest fajne.

      Usuń
  6. Bardzo fajne są takie imprezy. Szkoda, że nie wystąpiłaś jako Czerwony Kapturek, bo na pewno byłyby fajne zdjęcia :) A lalka, którą wybrałaś jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mogłabym wystąpić, ale może w innym mieście lub w mniejszym gronie. Poza tym... rola. Było jej sporo, a ja pracowałam dla dwóch firm, kończyłam licencjat. Sądziłam, że nie znajdę czasu. Owszem, jakby trzeba było to na pewno by się tej roli nauczyło, ale jak nie musiałam i mogłam się nie zgodzić, to jednak postanowiłam, że tak właśnie zrobię.

      Usuń
  7. Nie lubię takich imprez i omijam je szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nie sądziłam, że ktoś może być negatywnie nastawiony do działalności charytatywnej. :)

      Usuń
    2. To nie tak, że jestem źle nastawiona. Chętnie pomogę i tak dalej, po prostu nie lubię festynów.

      Usuń
  8. Pretty part of content. I just stumbled upon your blog and in accession
    capital to assert that I get actually enjoyed account your weblog posts.
    Anyway I'll be subscribing to your feeds and even I success you get entry to persistently rapidly.

    my web page ... Evan

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka cudna laleczka!
    Mmm. Na te bułeczki (?) aż ślinka cieknie. I po to organizuje się festyny!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie brać udział w takim festynie. :)
    A laleczka śliczna, fajna pamiątka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Pamiątka to będzie bardzo ważna...

      Usuń
    2. Na pewno ważna, a ja bym Cię chciała zobaczyć w roli czerwonego kapturka. :P

      Usuń
  11. Zawsze istnieje okazja, żeby komuś pomóc, a wy świetnie ją wykorzystaliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba było nas ani zachęcać, ani dwa razy nam powtarzać. :) Podjęliśmy się wyzwania od razu.

      Usuń
  12. Super że bierzesz udział w takich akcjach!:) I trochę szkoda, że nie zostałaś czerwonym kapturkiem, chętnie bym Cię zobaczyła w tej roli! :* Lalka super, imię też idealne! Moja babcia kiedyś uszyła mi bardzo podobną, ale trochę większą. Dlatego tym bardziej mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też cieszę się, że wzięłam udział. Naprawdę, nie miałam czasu na naukę roli. Poza tym trema... ;/
      O proszę, zdolna babcia. :)

      Usuń
  13. Piękny cel. Cieszę się, że festyn sie udał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja także bardzo się cieszę. :)

      Usuń
  14. aż przyjemniej się robi, kiedy widać w ludziach to, że mają chęci pomagać. Dzisiejszy świat jest zbyt egoistyczny, ludzie widzą tylko czubek własnego nosa, dlatego tym milej czytać o takich akcjach :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to masz rację. Większość osób faktycznie wypina się na potrzeby ludzi. Jeśli o mnie chodzi, wolałabym, żebyśmy zbierali pieniądze na konkretne dziecko, bo tak naprawdę cały dom pomocy społecznej raczej niewiele skorzysta, a jedna osoba przynajmniej by tę pomoc odczuła. Jednak wbrew pozorom okazało się, że wybór potrzebującego był dość trudny. Mam nadzieję, że jakkolwiek nie zostaną te pieniądze wykorzystane, to jednak pomogą. :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. A co Ci się w nich najbardziej podoba?

      Usuń
    2. Ogólnie idea takich imprez, że można pójść tam całą rodziną i każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  16. Takie imprezy nie są kompletnie w moim stylu, ale organizowanie takiego festynu to musi być niesamowite przedsięwzięcie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie i w moim stylu to nie jest, bo festyny staram się omijać. Ale tutaj chodziło o wyższy cel. :)

      Usuń
  17. No, nawet się przyznam że potrafię robić świetne pierogi ruskie! :D
    A babcia zdolna, zmusiła ją do szycia komuna, bo chciała by moja mama chodziła ładnie ubrana. Ile to sukienek i mi szyła, jak byłam mała! Taka babcia to skarb. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to musisz mnie na nie obowiązkowo kiedyś zaprosić. ;)
      Ja mam za to ciocię, która tworzy naprawdę wspaniałe cuda... :) Moja mama w sumie też ma pewne umiejętności... To starsze pokolenie jakieś takie bardziej utalentowane od naszego. Każda mama chce, żeby jej córeczka ładnie wyglądała. A faktycznie w komunie wszyscy chodzili w tym samym, bo w sklepach nic nie było. I mnie owa ciocia już po komunie szyła piękne sukieneczki... :)

      Usuń
  18. Takie festyny to świetna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za festynami samymi w sobie ale takie akcje jak najbardziej popieram:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy dokładnie takie samo stanowisko. :)

      Usuń
  20. No tak, to jest właśnie najlepsze. Że czym się nie podzielisz, to zawsze znajdziesz kogoś kto doskonale Cię rozumie. I to jest piękne.
    A co do talentów to fakt, kiedyś więcej ludzi miało swoje umiejętności, nie raz i nie dwa zmuszało ich do tego życie, a później przeradzało się w pasję. Teraz to w sumie prawie wszystko mamy na wyciągnięcie ręki i talenty potrafią nawet nie wyjść na jaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest właśnie tak jak mówisz. Ludzie częściej jako "pasje" wymieniają gry komputerowe, a nie jakieś tam haftowanie czy rzeźbienie.

      Usuń
  21. świetny festyn i szczytny cel! brawo :)
    jej, ale góry mięcha o.O
    ja bym Cię chętnie zobaczyła w roli Kapturka :D

    zumba z panią Hanią! :D sama bym poszła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą górą mięcha masz na myśli kulturystów? :)
      No, świetna pani instruktor. I żywa, a nie na ekranie. :)

      Usuń
  22. Świetny pomysł. Zabawa połączona z czymś pożytecznym. :) Dawno nie miałam okazji brać udziału w czymś takim, ale zawsze to lubiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Szkoda, że czasem nie każdy to widzi.

      Usuń
  23. Ej, co ty! Jak mogłaś się wymigać od Czerwonego Kapturka :D Zupełnie Cię nie rozumiem :)
    A jeśli chodzi o sam piknik, to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś takiego jak paraliżująca trema. :)

      Usuń
  24. co tu dużo gadać? świetna sprawa :D sama bym chciała wziąć udział w takim festynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję - szczerze polecam. :)

      Usuń
  25. Ja lubię festyny :D chociaż te w moim mieście, to porażka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Festyn festynowi nierówny. :)

      Usuń
    2. Dokładnie. trzeba trafić :)

      Usuń
  26. Lubię festyny :D Oprócz tych w moim mieście, bo są wyjątkowo denne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zdarza się. Nie wiem czy ten nasz miał polot, bo nie mam porównania, ale dzieciaki podczas gier, zabaw i konkursów świetnie się bawiły. :)

      Usuń
    2. Zgadzam się, dodałabym z pewnością coś Agathy Christie - toż to klasyka kryminału! :D I jeszcze parę rzeczy, a niektóre faktycznie nie wiem co tam robią. W wakacje postaram się nadrobić trochę tego, bo uwielbiam czytać a w wakacje mam na to czas :)

      Usuń
    3. To zapamiętam, jak będę miała czas to po to chętnie sięgnę :)

      Usuń
  27. Uwielbiam takie akcje :D widać,że komuś zależy i może dać z siebie wiele :)))
    Laleczka śliczna, faktycznie taka Ania ^^

    Dziękuję :*
    Daaawno już nie byłam w Szczecinie,chyba czas odwiedzić to miasto :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również cenię wszystkie akcje charytatywne.
      Przyznam jakoś tak za Szczecinem mimo wszystko nie przepadam. Męczy mnie to miasto.

      Usuń
  28. Za miastem jako miastem, też nie przepadam bo mimo, że duże to prawie nic się tam nie dzieje ;/
    Szczecin jest polskim pariasem wśród dużych miast, chociaż posiada jakiś potencjał, jest źle prowadzony przez władze. Takie moje zdanie :) wystarczy przytoczyć kontrowersje wokół Juwenaliów, gdzie wstęp na koncerty dla studentów jest płatny. Pamiętam, że któregoś roku było jeszcze lepiej, bo ogłoszono wstęp bezpłatny, po czym wpuszczano tylko osoby które wykupiły bilety, tłumacząc się zbyt małą ilością miejsca ;/

    Mimo to mam sentyment do tego miasta, chyba tylko ze względu na ludzi których w nim poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ci kulturyści będą mi się po nocach śnili

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana, dziękuję za te wszystkie miłe słowa. Naprawdę, czytając to było mi niezykle miło. Jeśli chodzi o Dagę, to to niestety nie wypali. Jest ona moją przyjaciółką internetową mieszkającą na drugim krańcu Polski, więc niestety nic z tego nie wyjdzie.
    Zbliżają się wakacje, a co za tym idzie więcej czasu na spotykanie z przyjaciółmi i pstrykanie zdjęć. Mam nadzieję, że pojawi się coś ciekawego. I tak, masz rację. To, że piszę tylko co tam u mnie, to prawda. Nie jestem z tego do końca zadowolona.
    Muszę przyznać, że jedynie Ty oi Daga (poprzez SMSy) przekonałyście mnie do tego, że jednak może warto tu zostać. Bez blogsferty byłoby nudno, a tak, to przynajmniej mam jakieś zajęcie. Chciałabym, aby blog się rozwijał i żeby się Wam coraz bardziej podobał.
    Jeszcze raz dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękna inicjatywa!
    Więcej osób powinno się czymś takim zajmować. Po pierwsze: pomoc, po drugie rozrywka, po trzecie reklama dla miasta!

    Gratuluję świetnego pomysłu i oczywiście realizacji!

    OdpowiedzUsuń
  32. U Ciebie zawsze tak inspirująco!
    Pomysł rewelacyjny i do tego jeszcze super integracja i wiele, wiele innych pozytywnych wątków.

    OdpowiedzUsuń
  33. I takich imprez powinno być więcej! świetny pomysł i ile pozytywnej energii...

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale musiało być fajnie :D. Świetny pomysł z taką imprezą rodzinna :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Kurcze, zastanawiam się, jak trafiłaś na mojego starego bloga :)

    Mój blog to www.kraina-kosmetykow.blogspot.com

    Daj odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  36. To jest straszne, ponieważ nie robią najczęściej nic, co mogłoby być nadzwyczajne, niecodzienne. No i oczywiście to co robią nie pomoże im w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  37. Chwali się, oj, chwali! Chętnie bym tam do Was wpadła i popatrzyła na panów kulturystów :P

    OdpowiedzUsuń
  38. dobrze że są organizowane takie festyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. wygląda na ciekawie spędzony dzień.

    + obserwujemy?

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. To dobrze, że imprezka się udała. Moim zdaniem powinno być więcej takich akcji charytatywnych. Liczy się bezinteresowna pomoc innym :)

    OdpowiedzUsuń