sobota, 26 października 2013

Jesiennie


Wraz z coraz bardziej ponurą, choć wciąż ciepłą pogodą mógłby się wkraść podobny nastrój. Przyszedł nieco trudniejszy czas, ale miejmy nadzieję, że niebawem wszelkie rewelacje ucichną i wszystko się jakoś poukłada. Mimo nieciekawej sytuacji nastrój wciąż dopisuje, bo cóż zmieni wmawianie sobie „jesiennej depresji”? Szczerze powiedziawszy rozbraja mnie ich wysyp u innych. :) 

Tydzień temu spotkałam się z O., aby odświeżyć nieco folder ze wspólnymi fotografiami i wykonać coś co wpasuje się w jesienny klimat. Efektem tego spotkania oprócz widocznych w tym poście zdjęć była również fotografia z książką „Dzika droga” dodana w poprzednim poście. Fotka zrobiona przy okazji, ale wpasowała się dość ciekawie w charakter powieści.

Weekend spędzam na uczelni. Obecnie mam 1,5 godziny przerwy w zajęciach. Dziś wykłady do 20:00. A co u Was?





________________________________

Korzystaj z każdej pory roku

Jeśli chcesz, polub na Facebook'u

80 komentarzy:

  1. jesienne depresje "dopadają" nas jeśli tego chcemy. bo niektórzy po prostu lubią się użalać nad sobą. tyle.

    pozdrawiam i zapraszam na pldsgn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne fotki, mnie jakos jesienna deprecha nie złapała i mam nadzieję, że już nie złapie... Do 20 wykłady? Nieźle, ja najdłużej miewam do 18.40. A przyszły tydzień mam zajęcia tylko przez pierwsze dwa dni, więć długie wolne mi się zbliża :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszyk pełen jabłek *.* lubię to! ;D
    Jesień zawsze kojarzyła mi się z jabłkami, zwłaszcza pieczonymi, pożółkłymi liśćmi i zrudziałym, przekornym światem :) ehhh, żeby tylko nie padało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale dopasowałaś kolorystycznie gitarę, kapelusz i buty do liści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt zamierzony, stworzony we współpracy z O.. ;)

      Usuń
  5. No po prostu kocham te zdjęcia! Nie mogę się na nie napatrzeć! Od kliku minut tylko przewijam w górę i w dół!
    Niesamowita robota! Wyglądacie ekstra...Ty taka...seksowna :*
    Trzymaj mi się na tej uczelnie tam!


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam najmniejszej ochoty na "jesienną depresję". Jesień może być piękna, fajna i wesoła:) Pierwsze zdjęcie jest świetne;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. :)
      Mnie też najbardziej się podoba. :)

      Usuń
  7. super zdjęcia, takie wesołe i jesienne. :3 Wykłady do dwudziestej...jak dobrze, że mi do tego jeszcze 3 lata zostały :D a u mnie pustka w głowie, nie wiem co ze sobą robić. Miałam się nie dawać wspomnianej przez ciebie jesiennej depresji, ale w praktyce to nie takie łatwe. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwiejsze niż nam się wydaje. Trzeba tylko chcieć. Przynajmniej ja tak uważam. U mnie działa sama chęć.

      Wykłady przez 12 godzin nie są wcale takie straszne. Pewnie, że człowiek wraca do domu trochę zmęczony, ale nie narzekam. :)

      Usuń
  8. Zdjęcia, jak zwykle, świetne!
    I cieszy mnie, że Cię nie rozbrajam, bo ja, dla odmiany, jestem w ciągłej euforii tej jesieni. Poczekajmy do zimy wprawdzie, ale... na razie o całym źle tego świata nie myślę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze. Oby zostało Ci tak i na zimę, bo wiem, że za nią nie przepadasz. :)

      Usuń
  9. Widzę, że świetnie się bawiłyście... Super że miłe nastroje dopisują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyna kowboja. Oczywiście zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam, że chce ci sie robić te wszystkie sesje etc. Ja bardzo rzadko robię jakieś nowe zdjęcia... Hmm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to nie jest tak, że w jakikolwiek sposób się do tego zmuszam. I tak widujemy się z O., a wspólne zdjęcia z nią naprawdę fajnie ubarwiają nasze spotkania. Po prostu to dla nas dobra zabawa. :)

      Usuń
  12. jesień u Ciebie prezentuje się bardzo ładnie ;) u mnie za oknem chlapa i wichura

    OdpowiedzUsuń
  13. Doprawdy, prawie jak na ranczu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie ;) Zabrakło konia czy jakiejś krowy w tle. :D

      Usuń
    2. A najlepiej jednego i drugiego na raz ;P

      Usuń
    3. To by było niemałe wyzwanie. :D

      Usuń
    4. Ale da się zrealizować ;P

      Usuń
    5. Jak się nie jest w posiadaniu własnej obory lub stajni, to jednak jesienią kiepsko z tym. ;)

      Usuń
    6. Zawsze można pożyczyć ;P

      Usuń
    7. No tak, to przecież takie oczywiste: "Panie, nie znam pana, ale daj pan krowę!" ;) Że też na to nie wpadłyśmy razem z O. :)

      Usuń
    8. Bardziej mi chodziło o pożyczenie bez wieści dla właściciela - wyjść na pole, tam sporo tego łazi... nawet teraz, bo ciepło jest ;]

      Usuń
    9. Właśnie u nas krówek jak na lekarstwo nawet latem. Kilka lat temu razem z O. objeździłyśmy prawie wszystkie okoliczne wsie w promieniu 20 kilometrów od naszego miasta i tylko z jednego miejsca pamiętam krowy. Konie jeśli już to zawsze na prywatnych posesjach. Zresztą jak się chce i człowiek zaplanuje zdjęcia, to akurat na złość tego dnia będzie padać albo właściciele zwierzaka nie wypuszczą. :D

      Usuń
    10. No popatrz, a mi krowy dzień w dzień swymi odgłosami żyć mi nie dają...
      Czysta złośliwość ;P

      Usuń
    11. To podeślij mi jedną pocztą. Napstrykam zdjęć i odeślę całą, bezpieczną i zdrową. ;)

      Usuń
  14. szkoła szkoła i jeszcze raz nauka :/ jesień jest fajna, zwłaszcza jeśli świeci słońce co powoduje dobre zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak trzymać! Podobno depresja jesienna to fakt i czyha na każdego, więc musimy coś wymyślić, żeby nas jednak ominęła. Sesja nadzwyczaj udana - od kiedy prowadzę bloga, też coraz częściej sięgam po aparat i nawet dobrze się bawię, chociaż wcześniej nigdy nie robiłam zdjęć, zwyczajnie mnie to nudziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby fakt, ale za dużo osób nadużywa tego określenia. Depresja to często za duże określenie na zwyczajne malkontenctwo. :)

      Ja zawsze lubilam robić zdjęcia komuś i sobie. W O. znalazłam bratnią duszę także w tej kwestii, bo i ona bardzo to lubi. :)

      Usuń
  16. w Polsce jesień jest taka piękna... w Londynie jakoś nie jest tak ładnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jesień w Londynie nie jest piękna, ale nie można zaprzeczyć, że same miasto na pewno cudowne. :)

      Usuń
  17. super podejście, choć przyznam, ze ja właśnie jesieni nie lubię i nawet nie mam ochoty polubić! ;)
    do twarzy Ci w takim wydaniu :D jak w każdym zresztą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także nie lubiłam jesieni, ale uważam, że polubić wroga to ogromne zwycięstwo. :) I teraz chociaż nie jest moją ulubioną porą roku, to staram się dostrzegać jej pozytywne strony.

      Usuń
  18. Masz rację z tym, że nie można się dać jesiennej depresji. Trzeba z nią walczyć. :) Lubię takie pozytywne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Taka wmawiana depresja to naprawdę strata czasu.
      Ja także je lubię. :)

      Usuń
  19. Praca praca i praca i pisanie na blogu. To daje satysfakcję i przyjemność. Ot co robię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale mieć pracę, która daje satysfakcję i przyjemność. :)

      Usuń
  20. Fakt, że niedobór słonecznego światła jakoś tam wpływa na człowieka i jego samopoczucie, ale ważniejsze jest nasze nastawienie. A Twoje bardzo mi się podoba:). Z fotek płynie jeden wielki optymizm. Aż miło patrzeć;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że depresja z powodu mniejszej ilości promieni słonecznych ma rację zaistnieć, ale nie u wszystkich. :)

      Usuń
  21. Jasne że tak! Tym razem początek jesieni nie wrzucił mnie w chandrę! :D Widzę że Tobie też nie zrobił tego psikusa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już parę lat temu przestałam przypisywać swój zły nastrój pogodzie. Oczywiście ja tutaj nie piszę o prawdziwej depresji, ale zasadniczo ludzie sami wmawiają sobie chandrę. :) A po co?

      Usuń
  22. taka jesień, to nie jesień. :) mam nadzieję, ze pozytywnego podejścia wystarczy Ci na kolejne szare tygodnie.
    kowbojka w sadzie, hmm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka jesień, to najlepsza jesień, jaka mogła się trafić. :)

      Usuń
  23. Gitarrra! :)) bardzo podobają mi się zdjęcia :))!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hah, fajne zdjęcia! :)
    Mnie co roku dotyka coś w stylu "jesiennej depresji", po prostu nie mogę pogodzić się z zimnem i coraz krótszym dzionkiem :P

    Pozdrawiam
    Ania z tripleAworks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czym tu się godzić? Tak po prostu jest. Trzeba to przyswoić. ;)

      Usuń
  25. Gdzieś ostatnio przeczytałam, że jak dopada nas depresja to trzeba zrobić coś dobrego dla innych i depresja znika, proste, prawda? Jak to jest z prawdziwą depresją, nie wiem, uważam, że termin ten jest nadużywany, ale na jesienną chandrę działa w 100% ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnie prawdziwa jesienna depresja moze zaistnieć, ale nie wierzę, że to taka plaga. A sposób naprawdę wspaniały. Potwierdzam - działa! :)

      Usuń
  26. W nocy i najlepiej nie w okolicy ;) co by człek z rana nie ślizgał się po liściach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś tego slizgania po liściach jeszcze nie doświadczyłam w tym roku. :) Ale obym nie wykrakała. ;)

      Usuń
  27. Bardzo ładne zdjęcia :))
    Jesiennej chandrze nie ma co się dawać ;) Wszystko co gorsze zawsze odchodzi, a dnia coraz krótszego szkoda na smutasy :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Osobiście zdążyłam zaliczyć ślizg, którym nie pogardziłby profesjonalista od jazdy figurowej na lodzie ;D na szczęście nic nie połamałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zatem ode mnie najwyższą notę! ;)

      Usuń
  29. Chciałabym przeczytać tę książkę, ale na razie nie mam czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tak bywa czasami. :) Znam ten ból. :)

      Usuń
  30. matko.. tak długo.. chodź sama przerabiałam siedzenie na uczelni o 20 ;)
    dasz radę! ^^

    zdjecia kojarzą mi się z dzikim zachodem - są super! :)
    i tak po kontuzji - podziwiam sie, ze coś ciało pamieta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się wytrzymać. Współczuję jednak mojej koleżance z grupy, która jest w zaawansowanej ciąży i naprawdę niewygodnie jej tak siedzieć przez kilkanaście godzin. Ale ja nie mam na co narzekać. :)

      Właśnie o to chodziło, dzięki. :)

      Oj jak dobrze wytrenowane było to naturalne, że pamięta. :) Twoja ciężka i żmudna praca nie mogła ulotnić się tak szybko. :)

      Usuń
  31. I to lubię. Jesień ma piękne barwy ale ile można oglądać liście i widoki na alejki w parku. A tu tak na wesoło i z uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także za pejzażami nie przepadam. Może dlatego, że nie znam się na sztuce... Wolę kiedy na fotce coś się dzieje. :)

      Usuń
  32. A ja nie lubię jesieni, choć na jesienne zdjęcia patrzy się z przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję :D
    Czeka mnie świetlana przyszłość w tej dziedzinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Oby nie, bo jeszcze coś sobie połamiesz!

      Usuń
  34. Jesień jest mistrzowska, a depresje można mieć nawet w 40 stopniowe upały ... ludzie są dziwni ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. No niee.. To zdjęcie w kapeluszu jest świetne. :D Kowbojka. ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię do Ciebie zaglądać, u Ciebie tak zawsze pozytywnie;)

    OdpowiedzUsuń