Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 października 2014

Część I października w obiektywie

Prezent od Y. Bo żyrafki są najlepsze na świecie. ;)
Niemal tysiąc ukochanych stron.
Najlepsze...
Szaro-buro i ponuro.
Uchwycone w podróży.
Uchwycone w podróży II.
Ciastka dla Y.
Po sześciu latach wiernej posługi, czas na zasłużoną emeryturę...
Jedziemy!
Zakochałam się w tej witrynie...
Suknia wybrana. Ale to nie ta, jakby co! ;)
Adam, nasz Messi ustrzelił nam darmowe zakupy w Media Markt. ;)
Jenga. Nie miałam pojęcia, że tak wciąga. Umilała proces instalacji systemu operacyjnego. ;)
Czas umierać! Inochi zaczęła BIEGAĆ z aplikacją endomondo!
Spodni nie lubię, ale dwie nowe awaryjne pary muszą być.
Środek października, rajstop brak. ;)


środa, 26 lutego 2014

Ciasteczka


Pogoda jest idealna, zatem jak tutaj nie mieć wspaniałego humoru? Tym bardziej, kiedy raczą nas niespodziewanym dniem wolnym? Dzięki temu spotkałam się dzisiaj z dwoma przyjaciółkami i podczas spaceru natknęłyśmy się na taki widok:


Wolny dzień sprawił, że dodatkowo upiekłam dla zapracowanego Y. ciastka. Mam nadzieję, że nie wejdzie na bloga przed tym jak się zobaczymy, bo to ma być niespodzianka. Okazuje się, że tylko taki masterchef jak ja potrafi w przepisie na ciacha, które wymagają pięciu składników pomylić się dwa razy w proporcjach i dodać jeden składnik dodatkowo, którego wcale nie ma na liście... Ale to nic. Spróbowałam, nie otrułam się, stwierdziłam nawet, że ciastka są pyszne.

Zasadniczo to choć na razie średni ze mnie pożytek jeśli chodzi o gotowanie, pranie, sprzątanie, prasowanie, pieczenie i inne obowiązki domowe, to jednak miło przygotować coś, co komuś smakuje i kto to doceni. Od razu chętniej wraca się do nielubianej kuchni. To dla mnie duża odmiana, bo w moim rodzinnym domu można spędzić w niej pół dnia po to, aby usłyszeć, że zamiast cukru pudru wolałoby się lukier, zamiast powideł to może dżem, a tak w ogóle to może zamiast ciastek mogłoby się upiec coś innego. A jak jest u Was?

P.S. Jeśli jesteście zainteresowani, poniżej zamieszczam przepis. Ciastka są naprawdę łatwe w wykonaniu. Sama robię je od ręki, ponieważ wszystkie składniki zawsze mam w domu czy w piwnicy. Jeśli wyszły mnie, to wyjdą każdemu. Polecam używać dość dobrze usmażonych powideł i dżemów (chodzi o to, żeby nie były zbyt wodniste - tutaj idealnie sprawdzają się te, które robi moja mama), aby nam całość nie wypłynęła podczas pieczenia. Składnikiem, który wkradł mi się dzisiaj nieplanowany był proszek do pieczenia. :)