piątek, 2 sierpnia 2013

Wakacji ciąg dalszy



No i mamy sierpień. Nie mam bladego pojęcia jak można narzekać na tak piękną pogodę. Owszem, jest gorąco, parno, ale czy nie o to chodzi latem? U mnie póki co pogoda dopisuje już od maja. Lipiec minął mi niezwykle szybko, pewnie przez wzgląd na naukę. Kiedy pozostało mi trochę czasu wolnego, również się nie nudziłam, o czym zresztą pisałam wcześniej. Mam nadzieję, że ten miesiąc będzie równie pełen wrażeń jak poprzedni. A działo się wiele, bo od ostatnio wspomnianych rowerków wodnych na jeziorze udało się jeszcze parę razy dotrzeć nad morze z Najlepszymi czyli z chłopakiem, przyjaciółkami i bliźniakiem. Jak zwykle nie brakowało śmiechu, dobrego humoru i tego, co widać na załączonych obrazkach. Aura na zewnątrz oraz towarzystwo średnio pomaga mi w skupieniu się na pracy, ale daję radę. ;)

P.S. Zgadnijcie komu ZNOWU przedłużyli rekrutację na uniwersytecie? Czuję, że po trzech latach odhaczę kolejny zawieszony kierunek. No, ale nic – nauczona doświadczeniem stworzyłam jakiś czas temu plan B.


O., Inochi, Na.


Na., O.

O., Inochi, Na.

Na., Inochi

O., Inochi, Na.


________________________________

Nie narzekaj! ;)

Jeśli chcesz, polub
na FACEBOOK'u

74 komentarze:

  1. Jak ja Wam zazdroszczę. ;) Oczywiście, jak w taką pogodę jest się w pracy to można narzekać. :D Ale dla mnie jest ok, nawet to mi nie przeszkadza jak świeci słońce. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w pracy może to nieco przeszkadzać, ale narzekać nie ma co. Nic to nie zmieni. :)

      Usuń
  2. Ja narzekam, bo nie lubię lata. Nigdy nie lubiłam i raczej nie polubię ;) Te wakacje dłużą mi się bardzo. Jeszcze cały sierpień. Tyle jeszcze można zrobić ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z Twoich postów nie wywnioskowałabym, że nie darzysz lata sympatią. To się zatem chwali, bo widać, że nie należysz do marud. ;)

      Usuń
    2. No właśnie, staram się nie narzekać, ale jak jest zima, to po prostu się nią zachwycam, stąd niektórzy wiedzą, że nie przepadam za latem ;)

      Dzięki ^^

      Usuń
    3. To w sumie w poprzednią zimę musiałaś mieć niezłą frajdę. Trwała naprawdę długo i była wybitnie spektakularna. :D

      Usuń
    4. Tak! To był świetny okres dla mnie i właśnie zimą byłam pełna energii dzięki temu, że taka pogoda była :D

      Usuń
  3. Ja nie narzekam na taką piękną pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu zawsze trzeba mieć plan B i dobrze, że go masz! No cóż na uczelnie stuka niż demograficzny, stąd te problemy, a będa jeszcze większe. Całkowita zapaśc to rok 2020, wtedy będzie więcej miejsc na uczelniach wyższych niż maturzystów.
    Miłegp wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć trochę sobie zaprzeczę w tej kwestii, bo przecież będzie trudniej, to miło byłoby, aby w ogóle matura była bardziej elitarna. Człowiek by wiedział, że egzamin dojrzałości naprawdę o dojrzałości świadczy. :) Dobrze wiedzieć takie rzeczy, o których wspominasz.

      Usuń
    2. Na temat matury mam to samo zdanie. Kiedyś miała znaczenie teraz jest dla wszystkich i ...

      Usuń
  5. Pogoda jest teraz świetna, to prawda! Miło się patrzy na zdjęcia, takie pozytywne ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie przedłużyli u mnie całe 4 osoby chętne O.o włącznie ze mną -.-'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przedłużyli, bo nie ma chętnych. Zatem pewnie zawieszą mi kolejny kierunek.

      Usuń
  7. ooo takiej to dobrze :) morze plaża :) heh
    no na pogode nie ma co narzekać :)
    super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na taką pogodę można narzekać będąc w lesie, bez możliwości kąpieli w rzece, która jest obok i musząc się uczyć - naprawdę, to potrafi wykończyć ;p [tak, wracam z obozu xD] :D
    A tak poważnie to zawsze wolałam zimę i nie mogę się jej doczekać :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lesie to całkiem chłodno zazwyczaj jest. :D
      Moja praca mniej więcej wygląda jak nauka, więc wiem o czym mówisz. ;)
      Kto jak woli. ;)

      Usuń
  9. I właśnie tak powinny wyglądać wakacyjne zdjęcia, radość, radość i jeszcze raz wszechogarniająca radość :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne zdjęcia :)
    Zapraszam: http://pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak.. Narzekamy na pogodę ale przecież właśnie o to chodzi latem!:) Ma być ciepło i słonecznie ;)

    Świetnie, że tak miło spędzasz czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Wystarczy sobie przypomnieć co się działo jeszcze w marcu oraz na początku kwietnia... Było zimno, choć ja na zimę nie mam też w zwyczaju narzekać. Ale wolę ciepełko.

      :)

      Usuń
  12. Ach, tylko pozazdrościć ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z tym że nie mona nie lubić lata, gdy jest taka piękna pogoda!
    ;D Ja uwielbiam lato!

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsze są właśnie takie radosne zdjęcia. Piękne są!:) Lato to lato i tak ma być:P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem najlepsze są radosne i SPONTANICZNE zdjęcia. :)

      Usuń
  15. A wiesz... Zaraz wrzesień a to już rzut beretem do grudnia ;)

    Ehhh... I co ja mam studiować jak mi kierunków pootwierać nie chcą? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeraża mnie Twoje poczucie czasu... ^^

      Mam dokładnie to samo. Mnie pozostanie uczelnia prywatna, bo muszę kontynuować i rozszerzyć obecny kierunek. Inaczej mijałoby się to z celem i w zasadzie poprzednie trzy lata byłyby wyrzuceniem pieniędzy oraz czasu w błoto.

      Usuń
  16. ludzie narzekają na upał, najlepiej przypomnieć im o tym zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Nie dogodzisz człowiekowi. :D

      Usuń
  17. gorąc gorącem, ale jak nagrzany termometr pokazuje ponad 40 stopni to już jest źle ;)
    Super zdjęcia. Aż mam ochote na potaplanie się w morzu ;D
    Pozdrawiam,
    Lina

    http://zchmurki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet cztery dyszki nie są mi straszne :)
      Dzięki. :)

      Usuń
  18. Dokładnie, ludzie narzekają gdy jest zimno, a kiedy przychodzi ciepłe lato tak samo narzekają ! :P Gdzie tu logika xD Zazdroszczę wypadów nad morze ♥
    Dobrze, że masz plan B. Zawsze warto mieć ;)
    Ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak logiki jest na porządku dziennym wśród większości społeczeństwa, niestety. :D
      Dzięki. :)

      Usuń
  19. Ojjj można narzekać, bo jest zbyt gorąco. Tym bardziej w betonowym mieście, gdzie jedynym możliwym celem podróży jest galeria handlowa, bo... mają tam klimę :D
    Nie wszyscy dobrze znoszą upał, mnie zdarzają się omdlenia na przykład :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet galerii nie mam w mieście. Jezioro jest, ale takie brudne, że bałabym się w nim zanurzyć. ^^ Ale mnie lato ani trochę nie przeszkadza. Narzekać wolno, nikomu się tego nie zabroni, tylko co to da? Lepiej nam wtedy kiedy sobie pomarudzimy i zatrujemy fajne chwile innym swoim malkontenctwem? ;)
      Omdlenia zdarzają się u mniejszości, więc po prostu jest to dla Ciebie taki czas jak wiosna lub jesień dla alergików. Trzeba na siebie uważać. Szczerze współczuję. Raz zemdlałam na koncercie, ale na szczęście brat mnie złapał, więc nie miałam przyjemności pocałować betonowej podłogi.

      Usuń
  20. Na szczęście jestem w tej komfortowej sytuacji, że nie muszę iść na jakiś konkretny kierunek, ale chciałam na tą nieszczęsną reklamę i wyszło jak zwykle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja bardzo chciałam iść na filologię polską trzy lata temu. Także zawieszono. Wiem zatem doskonale co czujesz.

      Usuń
  21. ah ta plaza opalanie <3
    zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie raczej na wodzie zależy niż na opalaniu. :)

      Usuń
  22. Faktycznie, jest parno i będę narzekać, bo mojej wiosny było tylko kilka dni. A ja w pracy nie wyrabiam w taki upał, od 9 - 23 na świeżym powietrzu, a właściwie bieganie góra dół (piwnica, aleje) jako kelnerka mam prawo do narzekania, tym bardziej, że wypijam w tak cudowną pogodę nie 2, nie 3, ale nawet i 5 litrów wody, co mnie wkrótce doprowadzi do bankructwa, a właściwie to mojego szefa - bo wodę biorę z chłodni,a co będę płacić :P?
    Widzę, że wakacje się udają. Ja nie mam czasu na plażowanie, opalać się nie lubię, ale nad wodę bym pojechała.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że pogoda w takim razie Ci nie służy. Niestety narzekanie niczego nie zmieni. :) Biedny szef. ;)
      A ja w upały nie zauważam u siebie potrzeby spożywania większej ilości wody czy napojów.
      Tak, wakacje póki co są naprawdę ciekawe.
      Życzę więc, abyś dotarła nad wodę pewnego wolnego dnia. :)

      Usuń
  23. podoba mi się Twoje podejście i mega wkurzają mnie ludzie narzekający zimą na śnieg i mróz a latem na upał -.- zdecydujcie się!
    uwielbiam taką smażalnię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się cieszyć, że można się podsmażyć! A mnie się taka wspaniała rekompensata za poprzednią zimę podoba. Choć śnieg zasadniczo też mi nie przeszkadzał. :) W Polsce co rok zazwyczaj go było jak na kartki za komuny. Zawsze to jakaś odmiana.

      Usuń
  24. (tak, wróciłam cała, zdrowa i stęskniona!) :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Okej, przyznaję, narzekałam na gorąco w Wawie, ale w domciu jest dobrze :D I już nie narzekam, przysięgam!
    Kurczę... Ale słabo z tymi kierunkami. Chyba Cię za bardzo te studia już nie lubią.
    Wspominałaś w jednym poście, że Twój brat to przyszły biotechnolog. Mogę spytać, gdzie studiuje i czy jest zadowolony? Zastanawiam się nad tym kierunkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba tak, bo to już drugi raz (powtórka sprzed trzech lat).
      Adam studiuje zaocznie na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym (Szczecin - z tego co wiem w rankingach szkoła jest wysoko). Na początku było około 25 osób w grupie, ale po roku zostało tylko 3 i tak już to trwa dwa lata. Zatem nie każdemu się spodobało, nie każdy też dał radę. Kierunek jest bardzo trudny (jak powiedział im jeden prowadzący - to po medycynie i farmacji najtrudniejsze studia). Ale nie ma się co zniechęcać. Adam też miał uciekać, bo my w technikum mieliśmy tylko podstawy chemii, matematyki, biologii i prawie zero fizyki. Miał zatem bardzo słabe podstawy, ale postanowił zaryzykować. Jest zdolny i radzi sobie teraz świetnie - mają te same zajęcia co studenci dzienni, te same egzaminy, a średnia zawsze jest powyżej 4, czasem nawet sięga 4,5. Teraz sam sobie chwali i nie narzeka. Ale Adam zasadniczo rzadko narzeka. Jeśli chcesz, poproszę go, żeby zajrzał tutaj w komentarze, to sam Ci odpowie na parę pytań, jeśli oczywiście takie masz odnośnie samego kierunku (lub uczelni). :)

      Usuń
    2. W Gdańsku też jest sklepik - właśnie dzięki niemu trafiłam na Sowę, panie tam uczyły się fachu. Myślę, że w Szczecinie też jest, ale głowy nie dam :)
      Po 40 jest bardzo duże ryzyko, że dziecko urodzi się m. in. z zespołem Downa... oczywiście - istnieje pewne optimum, kiedy dzieci się powinny rodzić, jak dla mnie jest to ok. 25-30 lat (z uwzględnieniem studiów, pracy, ogólnego ustatkowania się rodziców itp.). Ani za wcześnie, ani za późno... Ogólnie jestem zwolenniczką złotego środka, ale wiemy, jak to jest ;)
      _______________
      No brakuje mi słów...
      Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Myślę, że na razie i tak wiele nie zdziałam - póki co zbieram opinie, tworzę możliwe plany :) Jest kilka miejsc, które biorę pod uwagę, ale wiem, że w ciągu trzech lat pewnie trochę się pozmienia. Na pewno będę miała w pamięci Twój komentarz i Adama - podziwiam i pozdrawiam :) jesteście bardzo zdolnym rodzeństwem!

      Usuń
    3. Poszukam zatem. :)
      Tak, obciążenie genetyczne jest spore, no i nie oszukujmy się, rodzic często po pięćdziesiątce nie ma już tyle cierpliwości dla dziecka. Również sądzę, że 25-30 lat to optymalny wiek ze względu na nie tylko dojrzałość fizyczną i psychiczną, ale tak jak zauważyłaś w szczególności społeczną.
      ___________
      Mogę Ci też polecić, abyś zawsze składała dokumenty na kilka uczelni, jeśli interesuje Cię konkretny kierunek i na innym siebie nie widzisz. Jeśli chodzi o studia zaoczne, ledwo Adamowi otworzyli tę biotechnologię z powodu małej liczby zainteresowanych. Nie wiem jak jest z dziennymi (choć tam jest zawsze więcej chętnych), ale zawsze lepiej się ubezpieczyć i złożyć gdzie tylko się da. :)
      Dziękuję. ;*

      Usuń
  26. Tak, pogoda jest na medal w tym roku! Ale przyznam ze upaly moga wykonczyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą zmęczyć, to prawda. Ale to nic. :)

      Usuń
  27. najważniejsze że wakacje się udały ! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Powiem tak, na całe szczęście, że zawieszono i na nią nie poszłaś :) bo ja ją właśnie skończyłam i każdemu, komu mogę, szczerze odradzam tą na US :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiesz coś więcej na ten temat? Dlaczego odradzasz?

      Usuń
  29. Oczywiście, z przyjemnością ;) Chyba jak każdy kto idzie na taki kierunek, marzyły mi się powiewające szaliczki, tomiki Leśmiana pod pachą, dyskusje o literaturze, światłe umysły i pewien ogólny poziom nauczania. Nic bardziej mylnego. Wydział jest niezorganizowany, o wszystkim dowiadujesz się na ostatnią chwilę bo nikt, włącznie z dziekanatem nie jest w stanie odpowiedzieć Ci na pytania. Co rusz zmieniają siatkę, tak więc studiując możesz się dowiedzieć, że nie możesz iść na dziekankę bo rok po Tobie ma już zupełnie inaczej skonstruowane zajęcia. Co do wykładowców to rzecz się ma różnie, są tacy których można pokochać i tacy, którzy czystą przyjemność czerpią ze znęcania się nad studentami.
    W trakcie mojej nauki dochodziło do nadużyć władzy i niestosowania się do praw studenta. Proste przykłady, wykłady, profesor na początku zaznaczył, że zajęcia nie są obowiązkowe, ale puszczał na nich listę, po czym na końcowych zajęciach ogłosił, że jednak są i osoby które nie były obecne dostaną po 1 książce za każde zajęcia, z której mają się nauczyć i przyjść na zaliczenie, w rezultacie człowiek dostawał po 6-7 książek, oblał dziewczynę bo nie znała daty śmierci Reja. Innej kazał po kolei wskazać tytuły każdego rozdziału w danej książce.
    Przykład inny, student ma prawo do dwóch nieobecności na zajęciach, których nie musi usprawiedliwiać, jednak nie bo o mało co nie zostałam za takie 2 nieobecności skreślona z listy.
    Poziom nauczania też pozostawia wiele do życzenia bo jak tu masz zdawać z czegoś egzamin jak przez dłuższy czas w ogóle zajęć nie było bo nie miał kto ich prowadzić? A nie macie podanego ani podręcznika ani nic?
    Ehhh... Mogłabym tak godzinami wymieniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam się dowiedzieć co o tym myślisz, bo przyjaciółka studiuje i jest dokładnie tak jak mówisz. To prawda, że uczelnia jest niezorganizowana. Dziekanat nawet w godzinach otwarcia zamknięty, choć słychać za drzwiami rozmowy i pobrzękujące naczynia. Student na ostatnią chwilę dowiaduje się, że ma robić praktyki w ciągu najbliższych 3 tygodni, choć w tym czasie ma... zajęcia na uczelni. :D Tak jak piszesz, jest dużo "ale". Jednak to kierunek na którym bardzo mi zależało i naprawdę żałowałam, że nie otworzyli. Już się jednak pogodziłam. :)

      Usuń
  30. No właśnie... smutna rzeczywistość polonistyki ;/ najlepsze były konsule u Pana W. do późnych, wieczornych godzin i chociaż za wykładowcą tym przepadałam, tak konsultacjami dawał się nam we znaki. Koleżanka 9 razy z "Pieśni Maura" chodziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie niezbyt interesująco...

      Usuń
  31. świetne zdjęcia :)

    obserwujemy:)?

    OdpowiedzUsuń
  32. Zdjęcia super :) Wakacje wyglądają na udane :)

    OdpowiedzUsuń